01.10.2013

Lunch Time

W Polsce gdy uczęszczałam na stołówkę szkolna, marzyło się mi i moim znajomym aby chociaż raz zaserwowali nam frytki. Mieliśmy dość schabowego i tych tłuczonych  ziemniaków. Dziś nie mogę patrzeć na frytki a pizzy nie tknę przez następne kilka lat. Przynajmniej nie w Ameryce. 
Jeśli chodzi o fast foody, to musicie wiedzieć jedno. Kocham je. Niestety USA zawala w tej kwestii na całej linii. Zdziwieni? Ja wciąż jestem. Jak to możliwe ze kraj który słynie z tego typu jedzenia, robi je najgorszej jakości? 

A wiec co jemy? 
Do wyboru mamy kilka opcji, wszystkie smażone, obtaczane, zanurzane i ociekające tłuszczem. A my chodzimy sobie z tacka i nakładamy co chcemy. 

Dominują oczywiście frytki. Za kubeczek płacimy jedynie 1$! 

Możemy kupić hamburgery, cheeseburgery  hot dogi, chicken nugetsy, spaghetti  pizze lub rożnego rodzaju bułki (głownie z tuńczykiem). Wszystko co wymieniłam jest kupowane w mrożonkach i jedynie odgrzewane na głębokim tłuszczu lub w mikrofalówkach. Wiem, bo mam koleżankę, która pomagała w szkolnej kafeterii. Nigdy więcej nie tknęła już tego jedzenia. Nie pytałam jej o szczegóły  bo szczerze, nawet nie chce ich znać. 

Dla osób preferujących nieco 'zdrowszy' tryb, sprzedawane są także sałatki, które są polewane czymś tluszczopodobnym... 
Aby wydawało się ze jemy zdrowiej, czasem dodają nam brokuły  marchewki, ryż, kukurydze lub fasole z puszki. Nie muszę chyba dodawać ze nikt tego nie je? 
A oto kilka przykładów moich posiłków:



Zwróćcie uwagę na ten malutki kubeczek owoców dodany dla 'dobrego efektu'.  

A i jeszcze jedno. W mojej poprzedniej szkole, jeśli chodzi o napoje sprzedawane było jedynie mleko...Hamburgery i mleko. Idealna mieszanka. :) 
Moja obecna szkoła nie praktykuje tego i najpopularniejszym napojem jest ice tea lub pepsi. 

No to smacznego :)
   
Izabela

8 komentarzy:

  1. podoba mi się twój styl pisania, każda notka jest ciekawa!
    chciałabym aby tak w Polsce było, ale skoro mówisz, że te jedzenie nie jest za dobre to..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa :)
      Jedzenie nie ma smaku, dlatego uczniowie zabijają to litrami keczupu który jest darmowy.

      Usuń
  2. Skoro w stanach jedzenie nie ma smaku takie to co by było jak by w polsce to wprowadzili :D

    OdpowiedzUsuń
  3. koleżanka powyżej ma rację, świetnie się "Ciebie" czyta :) trafiłam tu z przypadku i trochę mnie pochłonęło, nawet nadrabiam Twoje starsze wpisy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A jednak napisałaś o jedzeniu :>

    Współczuję... Jednak nie ma to jak kanapka z domu :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Pizza wygląda smakowicie :) Pamiętam, że Jamie Oliver zrobił kiedyś program o wprowadzaniu do szkół zdrowych posiłków w postaci warzyw, zdrowego mięsa i dobrych węglowodanów. Eksperyment się udał i szkoła podobno wprowadziła taki styl odżywiania na stałe. Nic dziwnego, że Amerykanie to najgrubszy naród świata, przy takim odżywianiu...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za twój komentarz i jednocześnie proszę o zachowanie kultury :)

Szablon - Catherine Wolf. Obsługiwane przez usługę Blogger.

instagram