05.10.2013

Jakie są moje włosy?

Chciałabym zacząć w końcu tematykę włosową. Nie mam pojęcia jak często będzie ona się tu pojawiać, ale będzie. :)

Na jednym z pierwszych postów wspomniałam wam iz niedawno zaczęłam przygodę z wlosmaniactwem. Po głębszym zastanowieniu się, wlosomaniaczka nazwać się jednak nie mogę. Po prostu zaczęłam dbać o włosy z głową. Myślę czego używam, co jest dobre dla moich włosów a co nie, oraz dlaczego są takie a nie inne. Czytam recenzje kosmetyków i chłonę informacje jak gąbka.
Ale od początku. Co się stało ze tak nagle zwróciłam uwagę na pielęgnacje włosów?
Odpowiedz jest prosta-moje siostry. A dokładniej ich włosy  które są rozjaśniane tak jak moje tylko od dłuższego czasu, z racji iż są starsze. Zaczęło się od ich prostych narzekań ze nie radzą sobie z włosami, odzywki się nie sprawdzają  a włosy puszą. Ich ulubiona fryzurą jest po prostu kucyk, bo gdy je rozpuszcza maja tzw "szopę".
I wtedy się wystraszyłam. Nie chciałam aby mnie spotkało to samo. Wzięłam wiec sprawy w swoje ręce i zaczęłam działać. 

Przeszukałam moje stare zdjęcia bo ciekawa byłam jak wyglądają moje naturalne włosy. Nie, nie zobaczycie tu pięknych, długich i gęstych włosów z przeszłości bo od dziecka były cienkie i rzadkie. Przez kilka lat (!) były traktowane prostownica, aż w końcu mama i B.  powiedzieli "dość!" i schowali to szatańskie urządzenie. Chwała im za to! 

Ale do rzeczy. Oto co znalazłam: (zdjęcia z przed 3/4 lat, włosy naturalne ale często traktowane prostownica i zwykłym szamponem.)




Typowy polski, brudny/ciemny blond. Pod wpływem słońca jaśniał. 

Jako dziecko byłam jasną blondynką i taki kolor mi się marzył. Biorąc przykład ze starszych sióstr  poszłam do fryzjera i poprosiłam o blond pasemka. No i się zaczęło. Pasemka po jakimś czasie się znudziły i były kosztowne, więc w ruch poszły drogeryjne farby na całość włosów. 
Efekty: 


Tylko spójrzcie na te tragiczne, przesuszone i łamiące się końcówki!
Co gorsza, nadal je wtedy prostowałam! 

Po jakimś czasie zaczęłam zauważać jak zniszczone są moje włosy i ratowałam się maskami i odzywkami które naszpikowane były trudno zmywalnymi silikonami. Z zewnątrz włosy wyglądały nieco lepiej, niestety jedynie z zewnątrz.


I wtedy poszłam do fryzjera. Stwierdził on ze moje włosy są bardzo zniszczone, i wycieniował je na całej długości tak ze gdy je związałam, kitka była grubości małego palca u reki...
Rozpuszczone wyglądały tak: 

 Z cieniowania schodzę do tej pory i włosy obcinam co miesiąc nożyczkami fryzjerskimi.
Na chwile obecna wyglądają tak:

Jakie ona są? 
-Przede wszystkim rozjaśniane i wysoko-porowate.
-Pija dużą ilość odżywek, masek i olei.  Wystarczy jedno prostowanie lub wysuszenie gorącym nawiewem suszarki aby prawie cala woda z nich odparowała  co skutkuje włosami suchymi, matowymi i szorstkimi. 
-Sa bardzo podatne na jakiekolwiek zabiegi fryzjerskie. Na obu zdjęciach możecie zobaczyć odgniecenia od miękkiej i delikatnej gumki do włosów  Na zdjęciu numer dwa jest ono bardziej wyraźne. 
-Lubia się plątać, są cienkie i rzadkie. 
-Pusza się a wszechobecna wilgoć w USA jeszcze to pogarsza. 
-Borykam się również z nadmiernym przetłuszczaniem się skory głowy i przesuszonymi końcówkami co jest typowa cecha włosów farbowanych.
-Jak widzicie na zdjęciach maja tendencje do falowania. Bardzo ciężko określić mi ich strukturę  Nie nie są to dobrze zdefiniowane fale, a jedynie bardzo delikatny S-owaty skręt. Z tego co czytałam na wizażu to chyba typ 2A. Na razie się tym nie przejmuje, bo po pierwsze włosy są za krótkie  a po drugie najpierw chce skupić się na ich odżywianiu i powróceniu do formy.


Z moich obecnych doświadczenie wynika iż:
Gdy odpowiednio je dociążę lub wystylizuje na szczotce uzyskuje efekt prawie idealnie prostych włosów. 
Gdy zostawię je do naturalnego wyschnięcia są one lekko falowanie, 
gdy je po ugniatam i użyję odzywki bez spłukiwania lub 'gluta' z siemia lnianego fale są bardziej podkręcone.


Trzymajcie za mnie kciuki, a może za kilka lat pochwale się pięknymi długimi i zdrowymi włosami :)



Stayy Positive!

Izabela

7 komentarzy:

  1. Ja też zaczęłam dbać o włosy :) Ścięłam ich dość sporo i teraz dopiero uważnie kosmetyki. Nie jestem ekspertem, ale myślę, że jednak coś to da :D

    OdpowiedzUsuń
  2. ale masz śliczne włosy! :) a ja moje mocno kiedyś zniszczyłam, wiec teraz nie obejdzie się bez prostownicy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ale jeszcze długa droga przede mną :)

      Usuń
  3. Bardzo mi się podoba kolorek z tych pierwszych fotek :)
    Pozdrawiam, WingsOfEnvy Blog
    :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czym farbujesz włosy, jaka marka i jaki kolor farby? Piękny odcień, naturalny :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojejku, trudno mi odpowiedzieć na to pytanie bo mieszałam ogromnie. Najczęściej był to jednak Loreal Paris, Féria 100, Pure Diamond na przemian z Loeral Superior Preference 8A, Ash Blonde. :)

      Usuń
  5. Na ostatnim zdjęciu włosy wyglądają zdrowo i ładnie :) Ale szczerze mówiąc nie znam się na włosach.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za twój komentarz i jednocześnie proszę o zachowanie kultury :)

Szablon - Catherine Wolf. Obsługiwane przez usługę Blogger.

instagram