05.01.2014

Miesiąc w zdjęciach - Grudzień 2013

Grudzień upłynął pod znakiem świąt, rodzinnej atmosfery i jedzenia. 

Niestety nie mogłam dzielić tego magicznego czasu ze wszystkimi z którymi chciałam w tym roku. 
Oprócz konsumowania, pomagałam też w tworzeniu pyszności.
Spodobało mi się tak, że na blogu zaczęły pojawiać się posty oznaczone etykietą "Kuchareczka Iza"
Niestety pozwoliłam sobie też na więcej czekolady i słodyczy co odbiło się na mojej cerze...
Na usprawiedliwienie dodam, że moja miłość do smoothies nadal trwa!
W Grudniu zaczęłam malować się cieniami. A raczej próbować się malować.
Kupiłam paletkę i zestaw pędzelków ELF (niewielka cena i dobre opinie. Jak dla kogoś początkującego wystarczy)

W końcu kupiłam sobie idealną, ciepła kurtkę na zimę! 


Teraz marzą mi się tylko buty w takim stylu. Zdjecia: klik

Odwiedziłam Nowy York bo miałam kilka spraw do załatwienia. Nie wspominam miło. Było naprawdę zimno i wietrznie, a ja na dodatek zgubiłam czapkę... 

Zaniedbałam też olejowanie włosów. Obiecuję poprawę! 
Z racji iż mój ulubiony serial "Lekarze" ma przerwę, powróciłam do równie lubianego przeze mnie serialu "Usta Usta".

Po ostatnich zakupach świątecznych udało mi się namówić rodziców na ekologiczne torby! :)
A to moje cudeńka. Dobra jeszcze nie moje, ale kiedyś będą. Na razie cenowo są poza moim zasięgiem. Ależ czy nie są świetne!?
A tu prezenty świąteczne. Ja mogę cieszyć się super jakością dźwięku, a wy obrazu na moim blogu!


Stayy Positive!
Izabela

6 komentarzy:

  1. Ja tak samo zaczęłam używać materiałowych toreb, wręcz denerwuje mnie gdy jestem zmuszona wziąć tę plastikową! :) A co do Nowego Yorku, będzie jakaś fotorelacja? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bylo tak zimno ze zrobilam jedynie pare zdjec i ani sie nie ogladnelam bylam juz w drodze powrotnej. Planuje wypad jak sie ociepli a wtedy fotorelacja gwarantowana! :)

      Usuń
  2. Nowy York <3 Szkoda że nie wpominasz miło :( fotorelacja bardzo mki się podoba oby więcej takich!

    OdpowiedzUsuń
  3. na problem słodycze-pryszcze polecam zrezygnowanie ze słodyczy z dodatkiem mleka :) (wiem, w ustach weganki brzmi to propagandowo, ale jak 1,5 roku temu przeszłam na weganizm i odkryłam, że okres nie musi równać się wysyp pryszczy, gdyż okazało się, że to tony mlecznej czekolady to powodowało, a na ciemnej już problemu nie ma - byłam w niezłym szoku ;])

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy ja tak kocham mleczna milke :(

      Usuń
  4. Widzę że prowadzisz całkiem ciekawego bloga :) zostaję na dłuzej, Stany Zjednoczone bardzo mnie kręcą więc wszelkie nowinki czy inne będą dla mnie ciekawe. Pozdrawiam z kolei z Anglii ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za twój komentarz i jednocześnie proszę o zachowanie kultury :)

Szablon - Catherine Wolf. Obsługiwane przez usługę Blogger.

instagram