05.07.2014

Polskie sklepy w USA


Mieszkam w okolicy gdzie liczba Polaków jest dość spora i w wielu miejscach można zobaczyć naszą działalność i usłyszeć znajomy język.

Są polskie apteki, zakłady fryzjerskie i kosmetyczne, księgarnie i sklepy spożywcze.
Dużo jest również polskich lekarzy, dentystów, adwokatów i tłumaczy.

Polskie są nawet sklepy meblarskie. Ciekawe czym różnią się od tych amerykańskich?


Tutaj jeden z polskich spożywczaków w okolicy. Większość towarów jest sprowadzana prosto z naszego kraju. Ceny 'odpowiadają' polskim. Jeśli coś kosztuje w Polsce 3 zl tu kosztuje 3$.
Tutaj przykładowe towary:





Dużo osób mówiących w naszym języku plus polskie towary na półkach sprawiają, że czuje się jakbym znalazła się na chwile w Polsce. Nie brakuje też obcokrajowców, którzy tak bardzo lubią między innymi nasze pierogies. :)


Polskie sklepy oferują też typowo polskie obiady na wynos. Podstawą jest schabowy, bigos, krokiety, różnego rodzaju pierogi,  zasmażane kapusty czy placki po węgiersku.
Popularnością cieszą się szynki, swojskie kiełbasy, salcesony i pasztety.

Polskie jedzenie jest przepyszne i ciesze się że wciąż mam do niego dostęp. Inaczej ciężko byłoby mi bez ogórków i kapusty kiszonej czy białego sera! Dzięki tym sklepom nadal mogę cieszyć się chociażby smakiem zupy ogórkowej. Mniam!


Stayy Positive
Izabela

11 komentarzy:

  1. Co tam ogorkowa :) taki Tymbark jablko-mieta to jest dopiero :) u nas najlepiej jest chodzić do ruskiego sklepu, bo duża część produktów jest polska, a są o wiele tańsze jak w polskim :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Co do mebli - Polska jest jednym z głównych producentów mebli na Europę, jeśli nie na świat, więc może o to chodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. w USA nie ma ogorków i kapusty kiszonej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym różnie jest. Na pewno jest to inne niż nasze polskie. Z ogórków popularne są u nich 'pickles' ale moim zdaniem smakują dziwnie i zupy ogórkowej nigdy bym z nich nie ugotowała. A jeśli chodzi o kiszoną kapustę to niektórzy uważają nawet, że to jest zgnilizna i jak to można jeść.

      Usuń
    2. W polskich sklepach w Chicago są :)

      Usuń
    3. tutaj w polskich tez sa, o tym pisalam w notce :) miala na mysli amerykanskie

      Usuń
  4. Ooooo Piast - pracowałam w nim przez wakacje ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moim zdaniem takie akcenty pomagają się zaaklimatyzować :)
    Blog♡

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj zazdroszczę ;) We Florencji był polski sklep, ale już go zamknęli :( ... a mi tak tęskno za białym serem, kapustą i ogórkami kiszonymi, i 'Pawełkami' toffi ....

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak byłam w Londynie także się cieszyłam z polskich sklepów, dobrze kupić coś 'swojskiego' nawet jeśli to jest zwykły Grzesiek :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Hmm, czekoladowy budyń Winiary. najlepszy czekoladowy budyń na świecie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za twój komentarz i jednocześnie proszę o zachowanie kultury :)

Szablon - Catherine Wolf. Obsługiwane przez usługę Blogger.

instagram