02.08.2014

Nie zdążyłam na samolot

Na początku chciałam podziękować wam za przemiłe komentarze pod moi ostatnim postem, za wszystkie słowa wsparcia i otuchy. To bardzo miłe. :) Na komentarze odpowiedziałam ze sporym opóźnieniem z powodu braku dostępu do internetu, za co przepraszam. Aczkolwiek już wszystko jest na miejscu wraz z siecią bezprzewodową w całym domu! woohoo :) 
Doleciałam szczęśliwie choć z przygodami. Leciałam polskimi liniami lotniczymi LOT z lotniska JFK w Nowym Jorku do Warszawy, gdzie następnie miałam przesiadkę do Rzeszowa. 
Niestety mieliśmy małe opóźnienie w NY i zamiast wystartować przed 23, w chmurach znaleźliśmy się po 24 (czasu amerykańskiego). Samolot nie nadrobił drogi i w Warszawie wylądowaliśmy o 13:40 (czasu polskiego), gdzie o 14:00 miała kolejny lot. Zanim przeszłam przez wszystkie kontrole i bramki wejście na pokład zostało zamknięte... Nie zdążyłam na samolot!
Nie było to spóźnienie wynikające z mojej winy więc bez problemowo i darmowo przebukowałam bilet. Posiedziałam 3 godziny na lotnisku i wsiadłam w kolejny samolot do Rzeszowa.
I tak oto jestem! Szczęśliwa i najedzona! Jedzenie jest przepyszne, smakuje wyśmienicie i PACHNIE. Nawet ziemniaki mają zapach ziemniaków! Jestem w raju. 

A na koniec jedyny filmik który udało mi się wgrać: (przy reszcie wyskakuje błąd :/)
  video

Stayy Positive
Izabela

19 komentarzy:

  1. Nigdy nie leciałam samolotem, ale widoki są podobno niesamowite :) Fajnie, że jesteś już w Polsce, masz rację, tu nawet ziemniaki pachną ziemniakami i jedzenie jest naprawdę dobre! ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Witamy w Polsce. :)
    http://mypositivediary.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne widoki z tego samolotu :) Niezłą przygodę miałaś :D

    http://tamizaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Podziwiam Cie, ze wróciłaś do Stalówki. Ja za żadne pieniądze bym tam nie chciała ^^ Jakbym miała na stale wracać do PL, to w jakieś bardziej 'cywilizowane' miasto :-D Zawsze jak tam jestem, musi mi się coś nieprzyjemnego przydarzyć ;-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Witamy ! :*
    Kurczeee,a myślałam,że jak będę w USA to się spotkamy:<

    OdpowiedzUsuń
  6. Rok temu miałam taka sama przygoda ze nie zdążyłam na samolot i dokładnie na tej samej trasie :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja wracając z Londynu prawie nie zdążyłam na samolot przez korki na autostradzie ale jednak sie udało :) ale miałas przygody :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A więc witamy znów w Polsce :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czyżbyście lecieli tym samym samolotem?:D http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,16408402,10_latek_lecial_do_dziadkow_ponad_20_godzin__na_obiad.html

    Witaj w domu! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Spokojnie, ja jestem w USA od 1,5 miesiąca, a moja podróż trwała 37 godzin :). To moja trzecia podróż za Ocean, ale pierwsza tak długa!

    OdpowiedzUsuń
  11. To dobrze, że jesteś szczęśliwa :) Jesteś z Podkarpacia? Ja też :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale radość emanuje z Twojego tekstu! :) Wróciłaś sama czy z rodzicami?

    OdpowiedzUsuń
  13. Wszystko podoba mi się w twoim blogu ale takie długie przerwy między postami (teraz 20 dni !!!) to porażka ...

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny blog! Natknęłam się na niego dziś rano i nie spoczęłam, dopóki nie przeczytałam wszystkich wpisów, które mnie interesowały (a było ich naprawdę dużo). Masz bardzo fajny styl i ciekawie opowiadasz. Oby tak dalej! :) Będę tu zaglądać.

    OdpowiedzUsuń
  15. Daj znać co u Ciebie teraz słychać :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mowilas ze masz przygotowane posty amerykanskie to czemu nie dodajesz ? -,-

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za twój komentarz i jednocześnie proszę o zachowanie kultury :)

Szablon - Catherine Wolf. Obsługiwane przez usługę Blogger.

instagram