01.09.2015

Nie mam się w co ubrać! Wyprzedaż

Chcę stanąć przed szafą i nie mieć dylematu, że nie mam w co się ubrać. Czy to tak dużo?
Coraz bardziej zagłębiam się w slow fashion. Świadome i przemyślane kupowanie. Zależy mi aby ciuchy jakie posiadam były uniwersalne, ponadczasowe i dobrej jakości. Chcę aby można je było łatwo łączyć, abym czuła się w nich pewnie i wygodnie, a patrząc na swoje zdjęcia za kilka lat, nie musiała się wstydzić. Nie, nie zależy mi na dużej ilości ubrań. Tu wygrywa jakość. :)


 Jestem na etapie poszukiwania własnego stylu. Nadal kombinuję, przymierzam i sprawdzam w czym się dobrze czuje, a w czym dobrze wyglądam. Nie jest łatwo. Mieszkając w Stanach, 3/4 czasu chodziłam w mundurku szkolnym lub getrach. Robiąc zakupy myślałam raczej: "ale to jest śliczne!", a nie: "czy to do mnie pasuje? Czy będę miała gdzie to ubrać?". Tym sposobem, przed przeprowadzką, wysłałam do polski pełno paczek wypchanych ciuchami, a gdy przyleciałam... nie miałam w co się ubrać.

Kilka dni temu, na moim fanpage, pojawiła się krótka wzmianka o tym, że zaczynam się odgruzowywać.


W końcu zrobiłam porządek w swojej szafie. Ilość ciuchów, w których nie chodzę (i prawdopodobnie nie będę) mnie przerazi...
Posted by IzabelaPozytywnie on Wednesday, August 19, 2015

Zaczęlam od:

1. Wyrzucenia wszystkich rzeczy z szafy. Wszystkie ciuchy wylądowały na łóżku i zostały dokładnie przeze mnie obejrzane.

2. Następnie: ocena. Zadawałam sobie pytania:
-Czy lubię daną rzecz?
-Kiedy ostatni raz miałam ją na sobie?
-Czy ona do mnie pasuje? (rozmiarowo i stylowo)

3. Podział. Ciuchy zostały podzielone na grupy: te które zostawiam, wyrzucam, oddaje lub sprzedaje.

Jak się okazało, mam sporo ciuchów których nigdy na sobie nie miałam i mają jeszcze metki, albo takie którym metki zdarłam zaraz po zakupie, ale dziwnym trafem nigdy nie założyłam. Szkoda mojej kasy. (Swoją drogą, zakupowe wpadki to fajny pomysł na posta! Rzeczy, których nigdy bym ponownie nie kupiła.)

Posegregowanie ciuchów to dopiero pierwszy krok w tworzeniu szafy idealnej, Czeka mnie jeszcze odkrycie tego co lubię, tego co potrzebuję a następnie zdobycie tego.

Tymczasem, chcę się z wami podzielić, linkiem do mojego profilu na vinted. Tu wystawiłam (i jeszcze będę dodawać) wszystkie rzeczy, które sa w bardzo dobrym stanie, a szkoda mi ich wyrzucić. (kliknij w obrazek lub TUTAJ)

Jak często robicie przegląd szafy i jak radzicie sobie z ciuchami w których nie chodzicie? Dajcie znać :)

IzabelaPozytywnie

10 komentarzy:

  1. Mam podobny problem z ubraniami, jedne oddałam do specjalnego kontenera, inne nadal czekają na wystawienie na sprzedaż :d

    Odbiegając od tematu... czytam Twojego bloga od niedawna (zatrzymam się tu na dłużej!). Może pisałaś już o tym, a ja przeoczyłam wpis, ale jak Ci się mieszka samej? Na pewno fajna sprawa ;) godziłaś szkołę z pracą, czy w tym wspierali Cię rodzice? Niebawem pewnie opuszczę dom i zacznę żyć na własną rękę. Może napiszesz notkę na taki temat? :) opierając się na własnych doświadczeniach.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajny pomysł! Podzielę się swoimi spostrzeżeniami i radami w tej kwestii :)

      Usuń
  2. Ja ostatnio zrobiłam wielki porządek i to w czym nie chodzę powędrowało na pchli targ ;) Zarobiłam dzięki temu 100 zł, ale trochę ciuchów jeszcze mi zostało. Z tego co zauważyłam tam jest bardziej zapotrzebowanie na L,Xl, a nie ciuchy w rozmiarze S/M :p

    OdpowiedzUsuń
  3. Przede wszystkim gratuluję, bo samo wywalenie wszystkiego z szafy to chyba najtrudniejszy krok, przynajmniej mi się ciężko zabrać :-) powodzenia! Też chciałabym juz nigdy nie myśleć "nie mam się w co ubrac", choc na pewno jest lepiej niż było, bo czystki w szafie zrobione :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja tez dosyć często łapie się na tym, że nie mam się w co ubrać. U mnie jednak wynika to bardziej z mojej niechęci do zakupów i tego, że często żal mi na nie pieniędzy i czasu. I czasami brakuje mi ubrań na jakieś specjalne okazje albo na dłuższe wyjazdy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluje! Ja też muszę się zmotywować i wreszcie zrobić generalne porządki w szafie, najlepiej jeszcze przed zimą! Ale kurka za każdym razem jak się już przymierzam to planuję w głowie, że tego i tego nie wyrzucę tylko wystawię na sprzedaż no i...na tym się kończy :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Izabelo, piszę tylko żeby przypomnieć o poście dotyczącego edukacji w usa. Przepraszam,. ale tak bardzo nie mogę się doczekać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam, a co dokładniej chciałabyś wiedzieć? Postaram się poświecić temu uwagę. Tymczasem polecam tekst o tym, jak uczyłam się w high school: http://izabelapozytywnie.blogspot.com/2014/05/jak-ucze-sie-w-amerykanskim-liceum.html

      Usuń
    2. Ale super jest Twoja obecność i zaangażowanie co do bloga :) :)
      Najbardziej interesuje mnie sztuka robienia notatek, bo już wspominałaś , że szkoła w usa Cię tego nauczyła. Fajna też była by nauka przedsiębiorczości, zarządzania czasem.Właśnie o tym wszystkich wspominałaś w poście o nauce do matury. To było by wspaniałe gdybyś podzieliła się z nami swoja wiedzą :)

      Usuń

Dziękuje za twój komentarz i jednocześnie proszę o zachowanie kultury :)

Szablon - Catherine Wolf. Obsługiwane przez usługę Blogger.

instagram