24.03.2017

Jak się zorganizować, żeby dobrze zarządzać czasem?

organizacja biurka

Mistrzem organizacji nie jestem. Niezły początek, jak na wpis o takim tytule, nie? :)
 Ale to właśnie przewaga tego bloga, że nie udaję, kogoś kim nie jestem. W tym wypadku, nie jestem ekspertem i nie chcę się za niego podawać. Wszystko co piszę dotyczy mnie, jest bardzo subiektywne i przetestowane głownie na mojej osobie i moich doświadczeniach.

Jeśli oglądacie mojego snapchata (misshappyplace), to wiecie, że w jednym jestem dobra. Robieniem wszystkiego na ostatnią chwilę. Na początku powtarzam sobie, że tym razem będzie inaczej, że się zorganizuję i podzielę prace. A kończy się zawsze tak samo - zarwaniem nocki i paniką.
planner

Nie przepadam za zapisywaniem wszystkiego, planowaniem dnia co do godziny i tekstami w stylu: "Czy znajdę dla Ciebie chwilę czasu? Muszę sprawdzić w kalendarzu.". Źle mi się to kojarzy i mam do tego uraz. Nie wyobrażam sobie planowanie każdej minuty mojego życia. Każdych zakupów, wyjścia z domu, czy nawet wyjścia do łazienki. Niektórzy wpadają w taką pułapkę planowania, że zajmuje im to tyle czasu, że powinni w kalendarzu zaznaczać ten czas na planowanie. :D

Coś jednak zrobić muszę, aby jakoś to życie ogarnąć.

bałagan na biurku

Organizację zaczęłam od ogarnięcia przestrzeni wokół mnie. Chyba nigdy nie miałam tyle miejsca na biurku. Teraz nic mnie nie rozprasza i nie odwraca mojej uwagi.
organizacja biurka


Następnym krokiem było poznanie wroga. Co zabiera mi najwięcej czasu? Na co go tracę?

U mnie odpowiedz jest prosta. Internet. Blogi, youtube, kanały social media, seriale i wiele innych.

Pierwsze co zrobiłam to zainstalowałam Website Blocker. Zaczynam pracę, a potem łapie się na oglądaniu dziesiątego filmiku na youtube, odświeżaniu facebooka po raz piąty i mam otwarte 8 nowych zakładek. Skąd się to wszystko wzięło?
Ustawiam blokadę na określony czas i wiem, że wtedy mam skupić się tylko i wyłącznie na pracy. Gdy z przyzwyczajenia wpisuję www.facebook.com strona nie działa :)

Ustalam sobie nagrodę. Jeśli zrobię to, to będę mogła tamto.
Zanim przeczytam jej post, najpierw napiszę coś dla swoich czytelników.
Nim obejrzę filmik na yt, najpierw zaplanuje swój (tak, tak, dobrze czytacie).
Obejrzę nowy odcinek serialu, jak się nauczę tych słówek.
Trzeba być ze sobą stanowczym. :D

Multitasking. Robie dwie rzeczy na raz. Kiedy gotuję, sprzątam łazienkę czy prasuje, włączam sobie coś co może lecieć mi w tle. W ten sposób łącze przyjemne z pożytecznym i nie marnuje czasu na siedzeniu przed kompem i bezsensownym oglądaniu, tylko międzyczasie działam :)

Znam sposoby i czas w jakim najbardziej lubię pracować i robię to najefektywniej. Jak to zrobić opisałam TU.

Wypisuję listy TO DO.
Czytam książkę i nie mogę się skupić. Próbuje się uczyć a w mojej głowie kręcą się myśli "zapłacić rachunek za gaz, umówić się do dentysty, rozliczyć się, zadzwonić do siostry". Wtedy to wszystko do mnie przychodzi. To wtedy mój mózg wypluwa z siebie wszystkie te obowiązki. I zaczynam się stresować. Czy aby na pewno o wszystkim pamiętam, kiedy ja to zrobię, czy mam jeszcze czas? Spisuję to wszystko wtedy na kartce, aby "oczyścić swój umysł". Wiem wtedy, że mam to zapisane i nie zapomnę.

Tworze wtedy dwie listy: krótkoterminową i długoterminową. Ta krótka to rzeczy, które muszę ogarnąć na już, ta druga może poczekać. W czym te listy są lepsze od plannerów i kalendarzy? Być może w niczym. Być może u Ciebie sprawdzi się kalendarz. Ale ja lubię to, że nie czuje się ograniczona. Nie planuje kiedy mam to zrobić, jak, o której godzinie. Mam to gdzieś zapisane, jak to zrobię to wykreślam a potem wyrzucam listę. Zapominam o niej. Nie muszę jej ze sobą nosić, pamiętać, cofać się i patrzeć na stare/pokreślony rzeczy (to już zboczenie z powodu perfekcjonizmu).

A wy jakie macie sposoby, na dobrą organizację?

Izabela

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuje za twój komentarz i jednocześnie proszę o zachowanie kultury :)

Szablon - Catherine Wolf. Obsługiwane przez usługę Blogger.

instagram